PRZYSZŁOŚĆ "S"-ki


"Ratownictwo medyczne - zdążyć przed tragedią" głos w dyskusji na temat pracy lekarzy w karetkach S podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).
- Postawmy na wykorzystanie kadry, która celowo jest kształcona dla przedszpitalnego ratownictwa medycznego, czyli ratowników medycznych i pielęgniarki systemu.  Lekarze odchodzą i będą odchodzić z pogotowia. My to widzimy na co dzień. Wydaje się, że ratownictwo przedszpitalne w sposób ewolucyjny mogłoby pozostać bez lekarzy - podsumowała swoją wypowiedź dyr. Małgorzata Popławska (Krakowskie Pogotowie Ratunkowe)
- Natomiast nie widzę żadnego problemu, żeby jeździli w karetkach tylko dobrze wykształceni ratownicy - powiedział Dr Marek Tombarkiewicz, obecnie dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2016-2018, zaznaczając, że to rozwiązanie wymaga jednak wprowadzenia takich wymagań jak np. recertyfikacja umiejętności ratowników medycznych co 2-3 lata, która dawałaby gwarancję zapewniania jakości świadczeń przedszpitalnych i bezpieczeństwa pacjentów.
Prof. Jerzy Robert Ładny, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej, kierownik Kliniki Medycyny Ratunkowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku przypomniał, że gdy tworzono system PRM mieliśmy w nim ok. 40 proc. karetek specjalistycznych, a w tej chwili jest ich 27 proc.
Dr n. o zdr. Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych, dyrektor ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach powiedział, że zawód ratownika medycznego jest już zawodem ugruntowanym na rynku zawodów medycznych i posiada rosnące kompetencje. - Środowisko oczekuje natomiast rozwiązań, które by pomogły w kształceniu i rozwoju zawodowym - zaznaczył.
Jak potwierdził Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, umiejętności ratowników mają tym większe znaczenie, że dyspozytor przy dużej liczbie wezwań po prostu wysyła do zdarzenia pierwszą wolną karetkę, bez względu na to czy jest to zespół S czy P.

Czytaj więcej: Karetek S będzie coraz mniej.